niedziela, 31 marca 2013

Część 1 :)

                     Miesiąc później            
          Chodziłam po domu smutna. Chłopcy jak co ranek wyszli na próbę. Zayn nigdy nie chce mnie zostawiać samej. Kocha mnie i doceniam co dla mnie robi. Postanowiłam po miesiącu się poprawić. Pomyślałam żeby zbliźyć się do ludzi. Nałożyłam strój dwuczęściowy.  Poszłam na taras. Położyłam się na leżaku i zdrzemnełam się.
         * oczami Harrego*
         Wróciliśmy z próby. Chciałem przywitać się z Ginger. Wszedłem do jej pokoju. Zobaczyłem, że leży na tarasie. Podeszłem. Pierwszy raz ujżałem jej piękne ciało. Nie mogłem się oprzeć. Opuszkiem palców przejechałem po jej brzuchu . - O kurwa !!- Krzyknęła Ginger chwytając ręcznik leżący obok niej. Zakryła swój ( całkiem spory ) biust. -Co tutaj robisz ?! - Zabytała osiemnastolatka. -Ja tylko chciałem się pzywitać. Przepraszam.- wybiegłem spokoju. Wiedziałem, że jest nieśmiała, ale nie wiedziałem, że tak zareguje. Kiedy wychodziłem z pokju, Zayn wbiegał po schodach. Potrącił mnie i pobiegł do Ginger. Objął ją. Ona płakała w jego ramię. Powiedział do niej . - Dopilnuje, żeby nikt znowu cię nie skrzywdził.
          Pobiegłem do pokoju. Usiadłem na łóżku. Schowałem twarz i zastanowiałem się co Zayn miał na myśli mówiąc " Dopilnuję żeby nikt znowu cię nie skrzywdził". Do końca dnia nie wychodziłem z pokoju. Bałem się spojżeć  w oczy Ginger....
     *oczami Ginger *
           Nie chciałam tak zareagować, ale bałam się. Wiem, że Harry jest starszy tylko o rok, ale boję się każdego faceta oprócz mojego brata. Hazz nie pokazywał się. Ciągle sedział w swoim pokoju. Postanowiłam pójść i porozmawiać z chłopakiem. Nałożyłam na talerz jedzenie z kolacji. Nalałam soku do kubka i zapłukałam do drzwi Harrego. Usłyszałam przyciszone * Proszę *. - Hej pomyślałam, że jesteś głodny i chciałam przeprosić i pogadać.
-Ja w sumie też chciałem przeprosić i pogadać. Nie chciałem cię przestraszyć...- Powiedział chłopak po czym pozwolił mi usiąść na łóżku. Odstawił talerz na biórko, a do ręki wziął sok i co raz popijał. - Gin męczy mnie jedno pytanie do ciebie.. Bo jak Zayn cię pocieszał to usłyszałem że już nie pozwoli żeby ktoś cię znów skrzywdził. Mogę wiedzieć o co chodziło ?- przestraszyłam się tym pytaniem - Harry nie mogę ci powiedzieć.. Przepraszam, ale nie mam do ciebie dużego zaufania. To jest moja i Zayna tajemnica. Może jak się do ciebie bardziej przdkonam. - powiedziałam nieśmiało. - Może cie jakoś przekonam ? - zapytał niespokojnie po czym mósnął wargami po policzku. Zarumieniłam się. Chłopak zauważył moje różowe policzki i uśmiechnął się. - Ja już pójdę - powiedziałam po krótkiej chwili. - Nie zostań . - poprosił mnie. Zgodziłam się . Rozmawialiśmy pare godzin. Poczułam się śpiąca. Zamknęłam na chwiłę oczy. Poczułam jak umięśniona ręka Harrego obejmującą mnie. Zerwałam się szybko i popatrzyłam na niego. - Nie denerwuj się, nie zrobię nic bez twojej zgody. - Uspokojił mnie po czym pozwoliłam mu się objąć. Uśmiechnął się i pocałował mnie w czoło. Zasnęłam.
           * oczami Harrego *
           Była piękna. Jak mówiła jak spała jak jej policzki zalewały rumieńcę. Postanowiłem, że się do niej zbliżę. Już chyba trochę mi ufa. Bo w końcu pozwoliła mi się objąć. Czuję, że spotkało ją coś złego, chcem się dowiedzieć o co chodzi. Chyba....chyba się ZAKOCHAŁEM <3  
-----------------------------------------------------------------------
Postaram się pisać długie opowiadania, ale proszę o komentarze :)
G.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz