Moja koleżanka ma bloga o Justinie ! Zapraszam do czytania i komentowania !
http://badluckdefinesthem.blogspot.com/?m=0
Dopiero zaczyna, ale potrzbuje wsparcia w postaci wyświetleń i komentarzy :)
----
Pozdrowienia
G.
Only one direction love
czwartek, 18 kwietnia 2013
Chcesz Wiencej ???
niedziela, 7 kwietnia 2013
Część 13 The End <3
Nie myliłam się obok leżał goły Hazz. Gdy na niego zerknęłam uśmiechną się tym swoim słodkim uśmieszkiem. Byłam goła i szybko sięgnęłam po kołdrę, aby się zasłonić.
- Hej przecierz nie raz widziałem cię bez ubrań.
- I co z tego, ale już nie jesteśmy razem !
- Ale jak chcesz możemy być razem.
- Harry idź do siebie daj mi spać !
- Nie pójdę ! - Przytulił mnie najmicniej jak potrafił.
- Puść mnie między nami już nic nie ma !
- Właśnie, że jest kochamy się !
- Nie Harry ja kocham Niall.
- Gin wiem, że kochasz mni też. Niall jest teraz twoją zabawką do pocieszenia !
- Nie mów tak ! Wypierdalaj! - Owinął się ręcznikiem i wyszedł. W przejściu do mojej sypialni napotkał Nialla i popatrzył na niego groźnym wzrokiem. Niall usiadł na łóżku w samych spodniach od piżamy. Przytulił mnie .
- Kochanie nic ci nie jest ?
- Harry chce żebyśmy do siebe wrócili.. Niall ratuj mnie !
- Ale nie wiem jak . Powiedz mi co mam zrobić.
- Pocałuj mnie i śpij tutaj. -Blondyn bez wachania pocałował, nakrył się kołdrą, przytulił mnie od tyłu i zasną.
* oczami Niall *
Obudziłem się o 15:00. Ginger powoli otwierała oczy. Było mi jej szkoda . Kocham ją, a ona kocha Harrego i mnie. Ona musi się zdecydować.
- Dzień dobry. - Szpnąłem jej do ucha i zauważyłem na jej skórze ciarki.
- Niall. Musze ci coś powiedzieć. - pokiwałem głową.
-Przespałam się ze wszystkimi problemami i nie obraź się, ale nie mogę z tobą być. Kochaliśmy się i było cudownie. Całowaliśmy się i było wspaniale, ale nie mogę być z tobą jeśli osoba którą kocham patrzy i się męczy.
- Czyli, że mnie nie kochasz ? - Mówiłem powoli przez łzy.
- Kocham ciebie tak samo jak Harrego, ale naprawdę to jest za trudne.
- Okey to pa. - Odpowiedziałem i wyszłem z pokoju. Byłem załamany. Nie wiedziałem, że miłość to taki ból.
*Oczami Ginger*
Siedziałam na łóżku. Nie mogę tak ! Muszę się otrzosnąć i iść dalej przez życie. Poszłam pod prysznic. Nałożyłam lekki makijaż, a włosy splotłam w kłosa. Narzuciłam białął bluzę i niebieskie rurki plus conversy. Zeszłam na dół. Skacowane towarzystwo jadło naleśniki. Wrzuciłam sobie jednego na talerz, polałam syropem i wsunęłam. Wyszłam do parku, podłączyłam słuchawki do iPhona i właczyłam Justina - Be alright. Chodziłam, patrzyłam na szczęśliwych ludzi. Usiadłam na ławce. W słuchawkach słyszałam forever young 1D. Patrzyłam się w chodnik jakby to była moja wyrocznia. Poczułam na sobie czyjeś ciepłe ręce .. Był to Liam. Usiadł obok mnie i przytulił. Moje łzy moczyły jego koszulkę. On się nie przejmował. Zdjęłam słuchawki i włożyłam razem z telefonem do kieszeni w bluzie.
- Mała co ci jest ?
-Liam ja zachowuje się jak dziwka !
- Nie mów tak ! Znam twoją przeszłość. Wiem co się stało zanim u nas zamieszkałaś i jak ci się układało z Harrym i co przeżyłaś z Niallem.
- OmG co ty pieprzysz ? Skąd to wiesz ?
- Jestem Liam ! Chłopcy przyhodzą do mnie z każdą swoją sprawą.
- Czyli mogę ci zaufać ?
- Jasne . - Odparł Payne przytulając mnie mocniej.
- To Liam powedz mi co mam robić ! ?
- Zacznając od Niall to on się nie zezłości. Utopi smutki w jedzeniu, a potem będzie taki jakby nic się nie stało. A Harry.. On naprawdę się zakochał. Widać to po nim, chociaż znany jest ze znajomości na jedną noc, ale ty jesteś miłością jego życia. On się o ciebie stara !
- Naprawdę tak sądzisz ?
- Tak bo po pierwsze jestem inteligetny, po drugie Harry mi mówił, po trzecie nadal ogląda wasze zdjęcia i ryczy, po czwarte nie usuną ich z Twittera i nie zamierza , a po czwarte jeszcze żadna dziewczyna nie rozpieprzyła nam tak zespołu. - Uśmiechnął się do mnie, na co ja odreagowałam uśmiechem . Wstał i poszliśmy do domu.
Tam jednak była napięta atmosfera. Wszyscy siedzieli na kanapie wptrzeni w wyłączony telewizor.
- Hej ! - Krzyknęłam, a wszyscy staneli na baczność jak na rozkaz. Popatrzyłam pytająco na Liama.
- Powiedz im co zdecydowałaś . - Powiedział kładąc swoją rękę na moim raminiu. Podeszłam i stanęłam przed chłopakami, którzy stali w równiutkim szeregu. Zwróciłam się do Louisa.
- Do ciebie nic nie mam .- Zaśmiał się i odszedł do Liama.
- Braciuszku przepraszam cię za wszystko co ci wyrządziłam. - Podszedł do mnie przytulił się szepną " Kocham cię siostrzyczko" i poszedł do pozostałej dwójki.
- Niall dziękuje i za wsparcie i wszystko inne i przepraszam, że tak musiało się stać. - Zakręciła mi się łezka w oku, a on podszedł, pocałował w policzek i odszedł do Zayna, Louisa i Liam .
- Harry..przemyślałam sobie wszystko i chcem, żebyśmy zaczeli wszystko od nowa, tylko czy ty chcesz ? - Hazz podszedł do mnie i podał rękę mówiąc.
- Jestem Styles, Harry Styles, ale mów mi jak chcesz złotko.
- Jestem Malik- zerknęłam kątem oka na Zayna i dokończyłam .
- Ginger Malik, ale wolę Gin.
- Więc Gin dostanę całusa ? - Bez wachania rzuciłam się na chłopaka i pocałowałam. Popatrzyliśmy sobie w oczy i Harry pocałował jeszcze raz, a pozostała 4 biła brawo. Nawet Niall cieszył się naszego szczęścia.
Rok później twój brat poprowadził cię do ołtarza. Harry zrobił cudowne bliźniaki i żyliście długo i .... ^^
----------------------------------------------------------
Dziękuje wszystkim którzy komentowali za cudowne słowa i wsparcie oraz Magdzie Tomlinson Sieradzkiej za szczególną pomoc. Dzięki wam powstało to opowiadanie. Jeśli chcecie jeszcze jedne opowiadanie to proszę abyście pisali w komenarzach z kim ;)
G.
sobota, 6 kwietnia 2013
Część 12
"Chciałabym na wstępie podziękować dla osób, które komentują. Dają mi motywacje do dalszego pisania inaczej bym zaczęła i nie skończyła bloga. Dzienkuje za wsparcie !" -
autorka G.
* oczami Harrego*
Wesele było świetne dopuki nie zauważyłem Gin i Niall. Schodzili ze schodów miziając się. Od razu wiedziałem co robili. Czułem ból. Teraz dopiero teraz doznałem uczucia jakie miała Gin kiedy całowałem się z Tay. To wszystko przez Swift. Poszedłwm się przewietrzyć. Usiadłem na bujanej huśdawce i łzy spływały mi po policzkach. Powoli spadały na spodnie, a niektóre na czarną ziemię. Poczułem czyjeś ręce na moich policzkach . Podniosłem wzrok. Przedemną stała złotowłosa. Ta którą kiedyś kochałem.
- Hej Hazz co się stało ?
- Nic poza tym, że moja była jest z moim przyjacielem i się przespała z nim na ślubie jego brata.
- Po pierwsze to moja sprawa z kim, kiedy i gdzie sypiam, a po drugie to Harry nie trzeba było mnie zdradzać z tą suką. Widzę, że jej nie kochasz. Udajesz przedemną. Ale Harry ja kocham ciebie, ale jako przyjaciela, brata... Nie wiem może w tej miłości jest coś więcej. Byłam twoją dziewczyną kochałam cię najmocniej na świecie, ale ty ty całowałeś się z nią. Mnie to zabolało. Może i nadal coś do ciebie czuje, ale zakochałam się też w Niallu.
- Więc wiedz, że ja cie kocham. Darzę cię tym szczególnym uczuciem. I pamiętaj, że zawsze będę na ciebie czekać. Twoje życie i twój wybór, ale ja cie kocham. Pamiętaj ! - Wstałem z huśdawki i pocałowałem ją w policzek na znak mojej miłości. Zostawiłem ją na zimnie, a sam wróciłem do sali weselnej. Usiadłem przy stole oparłem głowę o ręce i myślałem..
*oczami Ginger *
Powiedział mi, że mnie kocha. Ja ja nie mogę się pozbierać. Stałam na zimnie i patrzyłam w ziemię. Łzy leciały, leciały strumieniami. Czułam się jak w jakimś jebanym romansie. Nagle poczułam od tyłu ciepło. Niall objął mnie w pasie i położył swoją głowę na moim ramieniu. Pocałował mnie w policzek i poczuł moje słone łzy.
- Ej kochanie co się dzieje.
- Właśnie doznałam, że kocham dwie osoby. Albo wybiore jedna z nich, albo kogos skrzywdzę, albo popełnie samobójstwo.
- Nawet tak nie myśl !!!
- Niall ja kocham dwie osoby na raz to jest pojebane ja ja nie wiem co.mam robić.
- A chodzi o Harrego i o mnie. Kocham cię i chcę z tobą być.
- Kochanie wiesz, że też cię kocham. Nie wiem co mam robić. Może to błachostka, ale ja czuje ból ba myśl że stracę któregoś z was !
Niall pocałował mnie i weszliśmy do środka. Dochodziła 5:00. Siedzieliśmy . Harry szpnął mi do ucha, że chce zatańczyć. Nie odmówiłam. Objął mnie talii, a ja położyłam swoje ręce na jego ramionach. Ruszaliśmy się w rytm muzyki. Hazz trzymał mnie przy sobie tak mocno jak nigdy dotąd.
- Ja czy Niall ? - szepną.
- Jeśli mnie kochasz nie każ mi wybierać.
- Nie mam wyjścia chcę abyś była moja.
Odszedłam od niego. Usiadłam przy stole. Wybiła 6:00 . Postanowiliśmy się zabrać do domu. Gdy przyjechaliśmy poszłam do pokoju. Zrzuciłam z siebie wszystko co miałam na sobie i się położyłam. Po chwili poczułam jak ktoś włazi pod kołdrę. Poczułam Calvina. Obróciłam się. Moje oczy się nie myliły..
---------------------------------------------------------
Miłego czytania i komentowania ! ;)
G.
Część 11
*oczami Harrego *
Wtulała się we mnie. Czułem jej zapach.
- To mi wybaczysz ? - zapytałem niepewnie.
- Jako chłopak nie. Jako przyjaciel tak. - uśmiechneła się i dała całusa w policzek. Do ręki włożyła naszyjnik.
- Gin, ale to jest prezent.
- Prezent od byłego chłopaka, teraz jest przyjacielem i chcę, żeby tak zostało.- Odpowiedziała spokojnie i przytuliła mnie. Wyszedłem z pokoju. Pobiegłem do swojej sypialni. Byłem rozstrzęsiony. Nie wiedziałem co mam robić. Chcę wrócić do Gin,a ja po jej oczach widzę, że ona chce być ze mną ale to ukrywa.
*oczami Ginger*
Wyszedł z pokoju, a ja poczułam pustkę. Wtuliłam się w pluszaka i zaczęłam płakać. Po 10minutach ktoś otworzył drzwi. Obruciłam się. Był to Horanek.
- Hej nie przeszkadzam?
- Nie, wejdź. - Wszedł z tacą pełną kanapek i dwoma herbatami.
- Oh dzienki.
- Nie ma za co . Smacznego. - Uśmiechnął się do mnie i zaczęliśmy jeść. Było zabawnie. Opowiadał mi kawały i buzia mu się nie zamykała. Śmiałam się, aż bolał mnie brzuch.
- Gin mam do ciebie pytanie..
- Tak ?
- Bo zawsze chodziłaś taka skryta. Potem gdy byłaś z Harrym zmieniłaś się. Co się stało, że zawsze byłaś taka przygnębiona ? - łzy zaczęły mi lecieć po policzkach.
- Oj przepraszam nie chciałem. Możesz mi nie mówić. - Powiedział blondyn przytulając mnie.
- Nie przepraszaj mnie to nie twoja wina. Bo miesiąc przed tym jak się tu wprowadziłam to mój......mój ojciec mnie ...zgwałcił.
- Japierdole.- Wydusił z siebie Niall.
-Nie płacz. Zapomnij o tym. Musisz być silna. Ja w ciebie wierzę.
-Dzięki za twoje wsparcie. - Pocałowałam go w policzka.
- A bo wiesz ten pocałunek w szpitalu..to.....jakby ci to powiedzieć... Podobało mi się. - Uśmiechnął się.
- Ale chyba dla ciebie nic to nie znaczyło bo zrobiłaś to żeby Harry był zazdrosny.
- Tak to prawda, ale muszę przyznać, że też mi się podobało. - Zaczeliśmy się śmiać. Niall trochę spoważniał i zapytał.
- Może to powtórzymy ? - zerknął na mnie uwodzicielskim wzrokiem.
- Może..kiedyś powtórzymy. - spojrzałam w dół. On podniósł moją twarz swoją dłonioł. Spojrzeliśmy sobie w oczy.
- Masz piękne oczy.. - Rozmarzył się, a ja poczułam rumieńce na moich policzkach.
- Wiesz w sobotę mój brat Greg ma ślub. Może chciałabyś pójść ze mną jako para ?
- Chętnie, ale nie wiem czy to dobry pomysł. Paparazzi....
- Ej ja cię obronię.
- Dzięki. - Pocałował mnie w policzek.
Siedzieliśmy i gadaliśmy, minął nam cały dzień. Była już 19:50. Pozbieraliśmy naczynia i zeszliśmy na dół. Odłożyliśmy wszystko na blat w kuchni i dołączyliśmy do chłopaków. Siedzieli na kanapie i wybierali film. Naszło ich na horror " The Ring 2 ". Usiadłam między Harrym, a Niallem. Wzięłam kocyk i nakryłam się. Na początku był masakra. Potem w sumie też. Ciągle piszczałam i chowałam się pod koc.
- Wesz bo ja tu siedze możesz się przytulić. - Wtuliłam się w tors Nialla, który był wpatrzony w film jak w obrazek. Przytulił mnie jedną ręką, a drugą zajadał popcorn. Gdy Hazz zobaczył co robię bez słowa poszedł do swojego pokoju. Było mi trochę przykro, ale Niall mnie pocieszał.
* tydziń później *
Czas na ślub Grega. Przez cały tydzień gadałam z Niallem. Utrzymaywałam też dobry kontakt z Harrym . Już była 16:00 na 18:00 był ślub w kościele, ale my musieliśmy być wcześbiej ze względu na Nialla, który był drużbą. Poszłam do łazienki wziąść orzeźwiający prysznic. Nałożyłam uwodzicielski makijaż i poszłam się ubrać. Założyłam czarną króciutką sukienkę bez ramiączek. Przez biust przechodził srebrny pas z cekinów, a z niego odstawał jak zasłona materiał w kolorze czarnym. Moje buty byłe srebrne. Włosy miałam wyprostowane, a grzywkę zażuconą na bok. Na szyi miałam długi naszyjnik z kudką. Do ręki wzięłam srebrną wycekinowaną torebkę bez paska. I byłam już gotowa. A zapomniałabym jeszcze założyłam czarną marynareczkę.
Do pokoju wparował Niall w seksownym smokingu.
- OmG . Wyglądasz bosko !
- Dzięki ty też niczemu sobie. - Zaśmiał się. Gdy zeszłam z Niallem w korytarzu czekali już chłopcy w garniturach, a przy nich dziewczyny. Patrzyli się na mnie jak na jakąś Top Model. Nagle zza ramienie wychyliła się Taylor. " O kurwa " pomyślałam sobie, ale się uśmiechnęłam. Niall wziął mnie pod rękę i byliśmy już gotowi do wyjścia.
- Masz obrączki ?
- Mam w kieszeni. Dzięki. - Założył na siebie marynarkę bo robiło się zimno i poszliśmy.
W kościele było nudno. Harry co raz zerkał na mój biust. Stał obok mnie i z tą swoją dziwką. Zbrał ją żebym była zazdrosna, ale ja się uśmiechałam. Sala w której się bawiliśmy była wielka i na parterze. Było wyjście do ogodu w wktórym można było posiedzieć i zapalić.. Wszyscy siedzieliśmy przy jednym stole. Ja oczywiście obok Nialla i Harrego. Kedy nadeszła wolna piosenka Niall zaprosił mnie do tańca. Objął mnie w pasie, a ja swoje ręce położyłam na jego szyi. Obok nas szybko pojawił sie Harry z Taylor, ale nie zwracałam uwagi. Szeptaliśmy sobie z Niallem i się śmialiśmy. Chłopak co jakiś czas dawał całusa w czoło. Postanowiliśmy wyjść do ogrodu się przewietrzyc. Gadaliśmy trochę.
- Wracajmy. Jest tu fajnie, ale zimno. - Niall zdjął marunarkę. Nażucił na moje ramiona, przyciągnął do siebie i całował. Zrobiło mi się gorąco. Objęłam go w szyi, a marynarka spadła gdzieś na ziemię. Całował i całował, a ja czułam się tak dobrze i bezpiecznie. Nie mogłam określić tego słowami bo Niall nie odrywał swoich ust od moich. Nagle oderwał się ode mnie chociarz tego nie chciałam.
- Zawsze chciałem to zrobić. - Patrzył mi w oczy. Zaczerwieniłam się, ale nie obchodziło mnie to. Niall zaprowadził mnie na górę. Nie wiedziałam co tam jest. Otworzył drzwi. Było tam łóżko. Niall zdjął garnirur i buty. Ja zdjęłam szpilki. Ściągnęłam rajstopy. Niall wziął mnie na ręce, wszedł na łóżko i posadził mnie na sobie. Rozpinałam mu koszulę. On zajął się moją sukienką, która bo chwili leżała na ziemi. Jak jego koszula. Byliśmy w samej bieliźnie. Taczaliśmy się na łóżku całując się namiętnie. Blondyn dobrał się do mojego stanika bez ramiączek, a potem majtkami. Ja za to zabrałam się za jego bokserki. Wszystko potem leżało na ziemi . Niall położył mnie na plecach. Założył prezerwatywę, rozszeżył mi nogi i wszedł. Pchał najmocniej jak potrafił. Krzyczałam z przyjemności i bólu. Niall ciężko oddychał ja w sumie też. Robiliśmy to kilka razy. Podobało mi się. Nieprzestawał całować. Kochał jak tylko mógł. Bez alkocholu. Wybiła godzina 4:00. Ubraliśmy się i zeszliśmy na dół. Byliśmy szczęśliwi. Całowaliśmy się i nieukrywaliśmy naszej miłości. Tylko męczyła mnie jedna myśl....Harry...
-----------------------------------------------------------
I jak ? I jak ? :)
G.
Część 10
*oczami Harrego *
Dochodziła 2:00. Wzięłem poduszkę, koc i oparłem się o drzwi sypialni, w której była Ginger. Słyszałem jak popłakiwała. Co jakiś czas pukałem. Prosiłem żeby mnie wpuściła, ale wszystko na nic. Usłyszałem otwierające się drzwi do łazienki. Gin odkręciła wodę. Słyszałem tylko jak woda uderza o krawędzie wanny. Dziewczyna weszła do wanny wypełnionej po brzegi wodą. Usłyszałem lekkie chlupnięcie wody na podłogę. Też chciałem się teraz wykąpać. Minęło 10 minut ciszy. Naszła mnie myśl .. O kurwa ona chce się zabić. Wbiegłem do łazienki. W wannie pod wodą była Ginger. Wyciągnąłem ją z wody. Krzyczałem, ale niereagowała. Zadzwoniłem do Zayna
- Halo ?? -powiedział zaspanym głosem
- Zayn Potrzebuje auta. Ginger chciała się utopić w wannie. Trzeba ją zawieść do szpitala !!!
Owinąłem ją kocem i zaniosłem do auta, w którym czekał Zayn. Gdy dojechaliśmy do szpitala zabrali ją na jakąś salę. Po około 30 min przyszedł lekarz i zwrócił się do mulata .
- Pan Malik ?
- Tak to ja . - Odpowiedział spokojnie za o ja rzuciłem się na lekarza i zacząłem krzyczeć.
- Co z Ginger czy ona żyje ?! - Mówiłem ze łzami w oczach.
- Tak tylko, że jest w śpiączce i nie wiadomo kiedy się wybudzi. Mósi lecieć helikoteeem do szpitala w Londynie.
- Dobrze dziękujemy .. Dowidzenia - powiedział Malik.
Pojechaliśmy do domu. Była godzina 10:00. Powiedzieliśmy dla chłopaków co się stało. Spakowaliśmy wszystki nasz rzeczy i wróciliśmy do naszej willi w Londynie. Potem wszyscy razem pojechaliśmy do szpitala. Ginger leżała nieprzytomna w sali 269 .
*oczami Ginger *
Obudziłam się i jedyne co zobaczyłam to Louisa, El, Liama, Dan, Zayna, Perrie, Nialla i mojego byłego...pana Stylesa. Zorientowałam się, że jestm w szpitalu..znowu. Wszyscy pytali mnie się czy jest oki. Nagle Loczek powiedział
- Możecie nas na chwilę zostawić ?
- Jasne- powiedział Liam po czym odeszli pare kroków bo sala była duża i gadali coś do siebie.
- Nawet nie wiesz jak się martwiłem.
- Przestań z tymi durnymi tekstami.
- Nawet nie wiesz jak się czułem.
- Tak kurwa ! To ja ci zaraz pokaże jak ja się czułam. - Po chwili namysłu zawołałam blondyna . Stanął po drugiej stronie łóżka zdezorientowany. Zwróciłam się do Harrego.
- Tak się czułam.- Złapałam Horana za niebieską bluzkę, przyciągnęłam do siebie i dałam mu pełnego uczuć buziaka, kórego on odwzajemnił. Wszyscy gapili się na nas z otwartymi gębami.
- Tyle wystarczy ? Czy Niall ma położyć jeszcze swoje ręce na moim tyłku. ? - Zapytałam po czym Styles wybiegł z sali ze łzawiącymi oczami. Obruciłam się i zaczęłam płakać. Podeszła do mnie Perrie i mnie przytuliła. Wszyscy inni wyszli. - Pamiętaj, że zawsze będę przy tobie. Co ten drań ci zrobił sama się domyśliłam, ale pamiętaj, że możesz na mnie liczyć. - Przytuliłam ją.
*tydzień później *
Chłopcy mnie odwiedzali prawie codziennie. Dziś wypisywali mnie ze szpitala. Miałam wrócić do domu chłopców, bo nie miałam gdzie indziej zamieszkać. Gdy przyjechaliśmy wszystkich chłopców przywitałam. Kiedy podeszłam do Harrego przytulił mnie i powiedział " Witaj w domu". Był cały blady . Mocno schódł, wyglądał jak jakiś upiór. Poszłam do pokoju. Gdy weszłam zobaczyłam, że na moim łóżku leży misiek. Na jego szyi był naszyjnik. Zdjęłam go i rzuciłam na szafkę nocną. Wtuliłam się w misia i zaczęłam płakać. Weszłam na twittera i na profil Harrego . Brak nowych tweetów od tygodnia. Nie skasował naszych wspólnych zdjęć. Patrzyłam na nie wtulałam się w miśka i płakałam. Zamknęłam laptopa nogą i położyłam się płacząc. Patrzyłam w oczy przytulance i widziałam Hazze. Dopadła mnie schizofremia. Leżałam tyłem do drzwi. Usłyszałam jak ktoś je otwiera.
-Widzę, że za mną tęsknisz .. - usłyszałam zachrypnięty głos zielonookiego.
- Skąd ten pomysł ? - Powiedziałam ironicznie odwracając się.
- Przytulasz miśka. Nie pamiętasz co ci powiedziałem kiedy ci go dałem.
- Wspomnienia z tobą są nic nie warte. Czemu ja ci zaufałam ?
- Bo mnie kochałaś ja ciebie też kochałem i nadal kocham. Widzę, że ty też nadal coś do mnie czujesz. - próbował się uśmiechać.
- Po tym co zrobiłeś czuje do ciebie tylko nienawiść. Wyjdź już .
- Ale Gin ja byłm pijany i to ona mnie pocałowała.
- Ale ty odwzajemniałeś jej pocałunki. Podobało ci się. Czułam się jak bezużyteczny przedmiot. Nie chcę cię znać. Wyjdź z tąd.
- Nigdzie nie wyjdę dopuki mi.nie wybaczysz. - Krzykną po czym mnie objął. Nie wiem dlaczego, ale wtuliłam się w niego. Poczułem te ciepło i ten zapach. Chciałam mu wybaczyć, ale nie potrafiłam. Chciałam mu zaufać ale nie umiałam. Chciałam dać mu drugą szansę ale to było nierealne...
---------------------------------------------------------
I jak ?! :)
G.
piątek, 5 kwietnia 2013
Część 9
Obudziliśmy się na rozłożonej kanapie. Harry jeszcze spał. Wstałam nie budząc go. Założyłam bieliznę i jego wczorajszą koszulkę, żeby nie chodzić nago po domu. Usiadłam na wysokim stołku przy blacie i postawiłam przed sobą laptopa. Zajrzałam na twittera. Pusto i nudno . Zerknęłam na Harrego. Postawiłam przed nim urządzenie i cyknęłam zdjęcie kamerką internetową jak słodko śpi. Usiadłam spowrotem w kuchni. Podpisałam zdjęcie : " Love you @ Harry_Styles . Don't wake him up ! Shh..." - pooglądałam jeszcze profile innych ludzi i postanowiłam wejść na najleprzy serwis plotkarski. Ujrzałam nasze zdjęcia na kolejkach jak sie przytulamy, całujemy i Harry daje mi miśka. Jak leżymy na hamakach jak jemy arbuzy i jak strzelamy z pistoletów na wodę. O kurwa oni nie dają nam żyć ! I jeszcze te teksty - "Związek Harrego Stylesa z sioatrą Malika rozkwita. Trwa już trzy miesiące . Czy Harry nie znudził się Ginger Malik i nie zacznie poszukiwać nowej pani Styles ?" - Miałam dość ! Wybiegłam z domu.
*oczami Harrego*
Usłyszałem trzaśnięcie drzwiami. Szybko się przepudziłem. Gin nie było obok mnie. Zastałem tylko otwarty laptop. Zajrzałem były tam nasze zdjęcia ! O kurwa ! Wyszedłem na wyrandę. Na bujanej huśdawce siedziała zapłakana dziewczyna wtulająca się w więkrzego od niej misia.
- Kochanie jeszcze nie musisz go przytulać. Jestem z tobą. - Usiadłem obok niej, a ona wgramoliła mi się na kolana. Miałem na sobie same bokserki. Płakąła w ramię.
- Widziałeś ? - zapytała mnie załamanym głosem .
- Tak. - odpowiedziałem . Odchyliła się. Patrzyła w moje oczy, a ja w jej niebieskie tęczówki.
- Harry, ale ty mnie nie zostawisz ?
- Nigdy, chyba że uznamy rozstanie za stosowne, aby nikt nie ucierpiał.
Uśmiechnęła się i wtuliła mocniej w moje nagie ciało. Wstałem nie odstawiając jej, wziąłem jeszcz pluszaka i weszliśmy do naszej chatki. Posadziłem ją na kanapie. Wziąłem laptopa i usiadłem obok Gin. Wyłączyłem serwis plotkarski i wszedłem na swojego TT. Oh Gin dodała tweeta ! Popatrzyłem i RT.
- Gin nie przesadzasz ?
- No, ale wyglądałeś tak słodko. - Objęła mnie na karku. - No nie mogłam się oprzeć - Obdarowywałem ją pocałunkami.
- Ale zdjęci jest idealne ? Przyznaj ? - odłożyłem laptopa i nadal całowałem.
- Przepiękne tak jak ty . - Okryłem nas kocykiem i posadziłem na sobie. Zaczeliśmy się śmiać. Całowaliśmy się . Każdy całus był odwzajemniony. Śmialiśmy się pod kocem. Było zabawnie. Poszliśmy do sypialni by się ubrać. Gdy zobaczyliśmy nasze rozwalone łóżko wybuchliśmy śmiechem . Zrobiłem zdjęcie. Ubrała się w zielone szorty. I białą koszulę którą zawiązała pod biustem. Odkrywała brzuch. Ja za to nałożyłem takie zielone spodenki i białą koszulę. Musieliśmy pokazać, że jesteśmy ze sobą szczęśliwi . Zjedliśmy śniadanie i poszliśmy na małe zakupy. Kupiliśmy jedzenie, napoje trochę alkocholu. Minął nam dzień na oglądaniu telewizji.
*oczami Ginger *
Harry zabrał mnie na spacer przy zachodzie słońca. Szliśmy, a woda podmywała nam nogi. Gadaliśmy, śmialiśmy się i chlapaliśmy wodą. W pewnym momencie udawałam, że mam focha i poszłam przodem. Loczek wołał za mną
- Gin nie obrażaj się. - Nie zereagowałam. Usłyszałam ciszę. Stanęłam. Obruciłam się, ale szybko podbiegł do mnie Hazz wziął na ręce zakręcił wokół własnej osi, odstawił na ziemię. Popatrzył w moje oczy. Miał swoje ręce na moich biodrach, a ja swoje na jego karku. Staliśmy wparzeni w siebie. Hazz mnie cmoknął, a ja go uraczyłam soczystym całuskiem. Zaśmiał się pod nosem. Splutł ze sobą nasze dłonie i szliśmy wzdłóż brzegu. Mijaliśmy pomosty i domki letniskowe. Nagle zobaczyłam na leżaku opalającą się blondyneczkę. Obruciłam Harrego w moją stronę powiedziałam wyraźnie
- Kocha cię Harry .- Uśmiechnął się i mnie pocałował.
- Coś się stało ?
- Nie nic ... - wybąkałam. Hazz obrócił się dookoła i spostrzegł Swift.
- Kochanie? Chyba nie jesteś zazdrosna ?
- Przestań ja ??? O tą dechę ? Może jestem od niej młodsza o 5 lat, ale cycki więkrze mam !
- No potwierdzam. - Zaśmiał się i pocałował.
Wróciliśmy do domku. Zadzwoniłam po chłopaków. Rozłożyłam przekąski, napoje i alkochol po domu. Do drzwi zpukał Zayn. Zauważyłam, że Perri, Dan i El też przyjechali. Przywitałam się, a oni dali mi pizzy i napoje. Harry zajadał już przekąski, ale i tak musiał się przywitać. Włączyliśmy karaoke. Świetnie się bawiliśmy. Potem graliśmy na instrumentach, a chłopcy już na haju zaśpiewali nam Little Things. Porobiliśmy pare zabawnych zdjęć. Potańczyliśmy trochę. Ale oczywiście potem każda z nas potańczyła z samotnym Horankiem. Hazz był zazdrosny, a ja posyłałam mu uwodzicielskie spojrzenia wtulając się mocniej w Nialla. Nagle do drzwi ktoś zapukał. Harry poszedł otworzyć. Zobaczyłam tylko jak damska dłoń ciągnie Loczka za drzwi . Przeprosiłam Nialla . Wyjżałam przez szklane drzwi. Taylor całowała Hazze, a on nie protestował. Patrzyłam jak w obraz. Bez uczuć. Łzy same spływały mi popoliczkach. Harry obrócił się w moją stronę. Widząc mnie. Uciekłam do naszej sypialni i usiadłam na rozwalonym łóżku. Harry wbiegł do pokoju.
-Gin ja.... - prerwałam mu krzykiem
- Wypierdalaj ! Jak mogłam ci zaufać ! Już nigdy więcej ! Nie chce cię widzić. Wyjdź kurwa, wyjdź !- zerwałam z szyi naszyjnik i rzuciłam . Wziął do rąk .
- Ale ja .. - Tylko winny się tłumaczy ! Nie chcę cie znać ani słuchać ! - Ktoś wyłączył muzykę. Usłyszałam tylko krzyki Zayna i Harrego. Przytuliłam się do miśka i oglądałam zdjęcia na iPhonie.
-----------------------------------------------------------
Myślę, że się spodoba :)
G.
Część 8
* oczami Harrego *
Leżała obok mnie. Chociarz był to widok odzienny przy niej czułem się jak w niebie. Zbliżyłem się do niej przytuliłem od tyłu i musnąłem jej ramię. Wybudziła się i uśmiechnęła. Odwróciła się do mnie i zaczęła całować kładąc się ba moje ciało. Usiadła w rozkroku na bkserkach nachyliła się nad moją twarzą. Jej długie kasztanowe włosy zasłaniały nasze uśmieszki. Nakryłem bas kołdrą i złapałem Gin za uda. Poczułem dreszcze, które przeszły jej po nogach. Zaśmiałem się, a ona usiadła na moje przrodzenie. Zaczęliśmy się śmiać niewiadomo z czego. Usiadłem i ją całowałem. Moje ciało było między jej nogami. Ściągnąłem jej moją koszulkę, żebyśmy byli w samej bieliźnie, ale ona popatrzyła na moje bokserki i je ściągnęła. Uśmiechnąłem się i nieprzerywając pocałunków zdjąłem jej bieliznę. Kochaliśmy się. Zrobiłem nam zdjęcie jak przytulam Gin . Pocałowałem ją jeszcze raz. Położyliśmy się obok siebie. Usłyszeliśmy pukanie do drzwi. Wychylił się Louis w samych bokserkach.
- Mogę się schować ?
- Okej, ale nie tu...- Nie zdążyłem dokończyć, a niebieskooki wparował nam pod kołdrę. Póbowałem jakoś zasłonić Gin i mawet mi się o udało.
- Widzieliście Louisa ?! - wszedł Niall owinięty kocem. - Zabrał mi bokserki !! Oj przepraszam wy tu bara bara, a ja nachodzę. Poszukam gdzie indziej. - Blondyn zamknął za sobą drzwi. Z pod pościeli wyszedł Louis .
- Uff..!Dzięki dobra spadam. Nie będę przeszkadzać. - Popatrzył się na mnie uwodzicielskim wzrokiem i wyszedł.
- To na czym skończyliśmy ?- Zapytała mnie Gin, a ja złapałem ją posadziłem na sobie. Usłyszałem jej lekki jęk. Pocałowałem dziewczynę .
- Chyba na tym. - Gin napierała na mnie. Zaminiliśmy się . Byłem na górzę. Złapałem za drewnianą barierkę łóżka i dawałem z siebie wszystko. Łóżko trzęsło się, ale nie zwracaliśmyna to uwagi. Usłyszeliśmy tylko pęknięcie i polecieliśmy w dół. Ale nic sobie z tego niezrobiliśmy. Dawaliśmyz siebie wszystko. Gdy doszliśmy Gin pocałowała mnie namiętnie szepnęła
- Poptrzebujemy nowego łóżka. - Zaśmialiśmy się.
Owinąłem nas kocem. I poszliśmy powolnym kroliem śmiejąc się. Przysunąłem Gin do ściany. Owinę mnie swoimi nogami w pasie. Całowałem ją po szyi i poszliśmy pod prysznic. Gdy wyszliśmy. Gin nałożyła strój na to krótkie szorty i luźną bluzkę odkrywającą brzuch. Ja założyłem spodenki kompielowe i bluzkę.
- Gin mas iść się przebrać . Jeszcze mi ktoś ciebie zabierze.
- Nie założę habitu. Pilnuj mnie. - Szepnęła mi do ucha, aż przeły mnie ciarki. Poszliśmy do miasta.
* oczami Ginger *
Poszliśmy do miasteczka. Zobaczyliśmy stoisko z arbuzami i kupiliśmy po kawałku. Hazz karmił mnie swoim arbuzem podjadając mojego. Pluliśmy w siebie pestkami. Potem kupiliśmy sobie slashi ( nie wiem jak to sie pisze ale to napój, poruszony lód z owocowymi sokami) . Zobaczyliśmy w pobliży hamaki. Wynajeliśmy sobie na parę minut . Postawiliśmy napoje na trawcę. Usiadłam na hamaku, a Hazz zaczął mnoe bujać po czym sam do mnie wakoczył. Usiadłam na niego. A on mnie pocałował. Przejechał opuszkami palców po mojim policzku i szepną * Kocham cię*. Zaczerwieniłam się i na znak mojej miłości zrobiłam to samo. Gadaliśmy i śmialiśmy się popijając napój. Hazz pocykał nam pare zajebistych zdjęć, a potem się z nich śmialiśmy. Gdy czas się skończył poszliśmy dalej. Zobaczyliśmy wesołe miasteczko. Harry nie mógł się oprzeć i poszliśmy. Najpierw poszliśmy na karuzelę potem na jeszcze jedną. Mieliśmy wiele cudownych zdjęć. Zaszliśmy na corn dogi i nadszedł czas, aby Hazz coś dla mnie wygrał. Poszliśmy na rzucanie ciastem w ruchomy cel. Hazz spudłował za to ja wygrałam nam ciasto, które szybko wsuneliśmy. Zielonooki pokazał mi najwiękrzego brązowego misia na jednym ze stoisk.
- Zdobędę go dla ciebie. - podeszliśmy. Harry musiał strzeliś w 5 kaczek, które jeździły na taśmie. Ani razu nie spudłował. Facet ze stoiska podał mu przytylankę.
- Pamiętaj, że ten misiek jest odemnke tak samo jak to serduszko na szyi, ale kiedy mnie nie będzie przy tobie i zatęsknisz za mną masz się do niego przytulić. - Powiedział z poważnął minął.
- Na razie mam ciebie i do ciebie będę się przytulić, ale pewnie misia mału 'hug' też nie ominie. - Zaśmiał się i urczył mnie pocałunkiem.
Wróciliśmy do domku. Wzięliśmy pistolety na wodę i dołączyliśmy do chłopaków. Wbiegliśmy do cieplutkiego jeziora i pryskaliśmy się wodą jak małe dzieci. Gdy już zachodziło słońce poszliśmy do domu się przebrać. Wzięłam laptopa na kolana i usiadłam na kanpie. Zrobiła bym to na łóżku no ale niestety się połamało. Harry też wziął laptopa i usiadł na przeciwko mnie. Weszłam na TT i zobaczyłam nowy wpis mojego chłopaka. Było tam nasze zdjęcie jak całujemy się na rollercoater z podpisem - " Love is like rollercoster...incredible <3 " - Było tam dużo hejtów, ale się nie przejmowałam bo chłopc mnie bronili przed psychofankamoi. Dodałam tweet do ulubionych. Chłopak wychylił się zza ekranu i uśmiechnął się. Ja dodałam nasze zdjęcie jak leżymy w łóżku i podpisałam - " incredible morning with you @ Harry_Styles" . Podał dalej i się zaśmiał pod nosem.
Odłożyliśmy laptopy i Hazz powiedział mi do uch.
- To co powtórka z poranka ?
- Ciekawe gdzie - zapytałam
- Tutaj .
-------------------------------------------------------------
Hej proszę o komentarze ! Mam nadzieję, że fajnie piszę ;)
G.