piątek, 5 kwietnia 2013

Część 9

         Obudziliśmy się na rozłożonej kanapie. Harry jeszcze spał. Wstałam nie budząc go. Założyłam bieliznę i jego wczorajszą koszulkę, żeby nie chodzić nago po domu. Usiadłam na wysokim stołku przy blacie i postawiłam przed sobą laptopa. Zajrzałam na twittera. Pusto i nudno . Zerknęłam na Harrego. Postawiłam przed nim urządzenie i cyknęłam zdjęcie kamerką internetową jak słodko śpi. Usiadłam spowrotem w kuchni. Podpisałam zdjęcie : " Love you @ Harry_Styles . Don't wake him up ! Shh..." - pooglądałam jeszcze profile innych ludzi i postanowiłam wejść na najleprzy serwis plotkarski. Ujrzałam nasze zdjęcia na kolejkach jak sie przytulamy, całujemy i Harry daje mi miśka. Jak leżymy na hamakach jak jemy arbuzy i jak strzelamy z pistoletów na wodę. O kurwa oni nie dają nam żyć ! I jeszcze te teksty - "Związek Harrego Stylesa z sioatrą Malika rozkwita. Trwa już trzy miesiące . Czy Harry nie znudził się Ginger Malik i nie zacznie poszukiwać nowej pani Styles ?" - Miałam dość ! Wybiegłam z domu.
       *oczami Harrego*
       Usłyszałem trzaśnięcie drzwiami. Szybko się przepudziłem. Gin nie było obok mnie. Zastałem tylko otwarty laptop. Zajrzałem były tam nasze zdjęcia ! O kurwa ! Wyszedłem na wyrandę. Na bujanej huśdawce siedziała zapłakana dziewczyna wtulająca się w więkrzego od niej misia.
- Kochanie jeszcze nie musisz go przytulać. Jestem z tobą. - Usiadłem obok niej, a ona wgramoliła mi się na kolana. Miałem na sobie same bokserki. Płakąła w ramię.
- Widziałeś ? - zapytała mnie załamanym głosem .
- Tak. - odpowiedziałem . Odchyliła się. Patrzyła w moje oczy, a  ja w jej niebieskie tęczówki.
- Harry, ale ty mnie nie zostawisz ?
- Nigdy, chyba że uznamy rozstanie za stosowne, aby nikt nie ucierpiał.
Uśmiechnęła się i wtuliła mocniej w moje nagie ciało. Wstałem nie odstawiając jej, wziąłem jeszcz pluszaka i weszliśmy do naszej chatki. Posadziłem ją na kanapie. Wziąłem laptopa i usiadłem obok Gin. Wyłączyłem serwis plotkarski i wszedłem na swojego TT. Oh Gin dodała tweeta ! Popatrzyłem i RT.
- Gin nie przesadzasz ?
- No, ale wyglądałeś tak słodko. - Objęła mnie na karku. - No nie mogłam się oprzeć - Obdarowywałem ją pocałunkami.
- Ale zdjęci jest idealne ? Przyznaj ? - odłożyłem laptopa i nadal całowałem.
- Przepiękne tak jak ty . - Okryłem nas kocykiem i posadziłem na sobie. Zaczeliśmy się śmiać. Całowaliśmy się . Każdy całus był odwzajemniony. Śmialiśmy się pod kocem. Było zabawnie. Poszliśmy do sypialni by się ubrać. Gdy zobaczyliśmy nasze rozwalone łóżko wybuchliśmy śmiechem . Zrobiłem zdjęcie. Ubrała się w zielone szorty. I białą koszulę którą zawiązała pod biustem. Odkrywała brzuch. Ja za to nałożyłem takie zielone spodenki i białą koszulę. Musieliśmy pokazać, że jesteśmy ze sobą szczęśliwi . Zjedliśmy śniadanie i poszliśmy na małe zakupy. Kupiliśmy jedzenie, napoje trochę alkocholu. Minął nam dzień na oglądaniu telewizji.
             *oczami Ginger *
        Harry zabrał mnie na spacer przy zachodzie słońca. Szliśmy, a woda podmywała nam nogi. Gadaliśmy, śmialiśmy się i chlapaliśmy wodą. W pewnym momencie udawałam, że mam focha i poszłam przodem. Loczek wołał za mną
- Gin nie obrażaj się. - Nie zereagowałam. Usłyszałam ciszę. Stanęłam. Obruciłam się, ale szybko podbiegł do mnie Hazz wziął na ręce zakręcił wokół własnej osi, odstawił na ziemię. Popatrzył w moje oczy. Miał swoje ręce na moich biodrach, a ja swoje na jego karku. Staliśmy wparzeni w siebie. Hazz mnie cmoknął, a ja go uraczyłam soczystym całuskiem. Zaśmiał się pod nosem. Splutł ze sobą nasze dłonie i szliśmy wzdłóż brzegu. Mijaliśmy pomosty i domki letniskowe. Nagle zobaczyłam na leżaku opalającą się blondyneczkę. Obruciłam Harrego w moją stronę powiedziałam wyraźnie
- Kocha cię Harry .- Uśmiechnął się i mnie pocałował.
- Coś się stało ?
- Nie nic ... - wybąkałam. Hazz obrócił się dookoła i spostrzegł Swift.
- Kochanie? Chyba nie jesteś zazdrosna ?
- Przestań ja ??? O tą dechę ? Może jestem od niej młodsza o 5 lat, ale cycki więkrze mam !
- No potwierdzam. - Zaśmiał się i pocałował.
         Wróciliśmy do domku. Zadzwoniłam po chłopaków. Rozłożyłam przekąski, napoje i alkochol po domu. Do drzwi zpukał Zayn. Zauważyłam, że Perri, Dan i El też przyjechali. Przywitałam się, a oni dali mi pizzy i napoje. Harry zajadał już przekąski, ale i tak musiał się przywitać. Włączyliśmy karaoke. Świetnie się bawiliśmy. Potem graliśmy na instrumentach, a chłopcy już na haju zaśpiewali nam Little Things. Porobiliśmy pare zabawnych zdjęć. Potańczyliśmy trochę. Ale oczywiście potem każda z nas potańczyła z samotnym Horankiem. Hazz był zazdrosny, a ja posyłałam mu uwodzicielskie spojrzenia wtulając się mocniej w Nialla. Nagle do drzwi ktoś zapukał. Harry poszedł otworzyć. Zobaczyłam tylko jak damska dłoń ciągnie Loczka za drzwi . Przeprosiłam Nialla . Wyjżałam przez szklane drzwi. Taylor całowała Hazze, a on nie protestował. Patrzyłam jak w obraz. Bez uczuć. Łzy same spływały mi popoliczkach. Harry obrócił się w moją stronę. Widząc mnie. Uciekłam do naszej sypialni i usiadłam na rozwalonym łóżku. Harry wbiegł do pokoju.
-Gin ja.... - prerwałam mu krzykiem
- Wypierdalaj ! Jak mogłam ci zaufać ! Już nigdy więcej ! Nie chce cię widzić. Wyjdź kurwa, wyjdź !- zerwałam z szyi naszyjnik i rzuciłam . Wziął do rąk .
- Ale ja .. - Tylko winny się tłumaczy ! Nie chcę cie znać ani słuchać ! - Ktoś wyłączył muzykę. Usłyszałam tylko krzyki Zayna i Harrego. Przytuliłam się do miśka i oglądałam zdjęcia na iPhonie.
-----------------------------------------------------------
Myślę, że się spodoba :)
G.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz