sobota, 6 kwietnia 2013

Część 10

     *oczami Harrego *
           Dochodziła 2:00. Wzięłem poduszkę, koc i oparłem się o drzwi sypialni, w której była Ginger. Słyszałem jak popłakiwała. Co jakiś czas pukałem. Prosiłem żeby mnie wpuściła, ale wszystko na nic. Usłyszałem otwierające się drzwi do łazienki. Gin odkręciła wodę. Słyszałem tylko jak woda uderza o krawędzie wanny. Dziewczyna weszła do wanny wypełnionej po brzegi wodą. Usłyszałem lekkie chlupnięcie wody na podłogę. Też chciałem się teraz wykąpać. Minęło 10 minut ciszy. Naszła mnie myśl .. O kurwa ona chce się zabić. Wbiegłem do łazienki. W wannie pod wodą była Ginger. Wyciągnąłem ją z wody. Krzyczałem, ale niereagowała. Zadzwoniłem do Zayna
- Halo ?? -powiedział zaspanym głosem
- Zayn Potrzebuje auta. Ginger chciała się utopić w wannie. Trzeba ją zawieść do szpitala !!!
Owinąłem ją kocem i zaniosłem do auta, w którym czekał Zayn. Gdy dojechaliśmy do szpitala zabrali ją na jakąś salę. Po około 30 min przyszedł lekarz i zwrócił się do mulata .
- Pan Malik ?
- Tak to ja . - Odpowiedział spokojnie za o ja rzuciłem się na lekarza i zacząłem krzyczeć.
- Co z Ginger czy ona żyje ?! - Mówiłem ze łzami w oczach.
- Tak tylko, że jest w śpiączce i nie wiadomo kiedy się wybudzi. Mósi lecieć helikoteeem do szpitala w Londynie.
- Dobrze dziękujemy .. Dowidzenia - powiedział Malik.
          Pojechaliśmy do domu. Była godzina 10:00. Powiedzieliśmy dla chłopaków co się stało. Spakowaliśmy wszystki nasz rzeczy i wróciliśmy do naszej willi w Londynie. Potem wszyscy razem pojechaliśmy do szpitala. Ginger leżała nieprzytomna w sali 269 .
           *oczami Ginger *
       Obudziłam się i jedyne co zobaczyłam to Louisa, El, Liama, Dan, Zayna, Perrie, Nialla i mojego byłego...pana Stylesa. Zorientowałam się, że jestm w szpitalu..znowu. Wszyscy pytali mnie się czy jest oki. Nagle Loczek powiedział
- Możecie nas na chwilę zostawić ?
- Jasne- powiedział Liam po czym odeszli pare kroków bo sala była duża i gadali coś do siebie.
- Nawet nie wiesz jak się martwiłem.
- Przestań z tymi durnymi tekstami.
- Nawet nie wiesz jak się czułem.
- Tak kurwa ! To ja ci zaraz pokaże jak ja się czułam. - Po chwili namysłu zawołałam blondyna . Stanął po drugiej stronie łóżka zdezorientowany. Zwróciłam się do Harrego.
- Tak się czułam.- Złapałam Horana za niebieską bluzkę, przyciągnęłam do siebie  i dałam mu pełnego uczuć buziaka, kórego on odwzajemnił. Wszyscy gapili się na nas z otwartymi gębami.
- Tyle wystarczy ? Czy Niall ma położyć jeszcze swoje ręce na moim tyłku. ? - Zapytałam po czym Styles wybiegł z sali ze łzawiącymi oczami. Obruciłam się i zaczęłam płakać. Podeszła do mnie Perrie i mnie przytuliła. Wszyscy inni wyszli. - Pamiętaj, że zawsze będę przy tobie. Co ten drań ci zrobił sama się domyśliłam, ale pamiętaj, że możesz na mnie liczyć. - Przytuliłam ją.
     *tydzień później *
    Chłopcy mnie odwiedzali prawie codziennie. Dziś wypisywali mnie ze szpitala. Miałam wrócić do domu chłopców, bo nie miałam gdzie indziej zamieszkać. Gdy przyjechaliśmy wszystkich chłopców przywitałam. Kiedy podeszłam do Harrego przytulił mnie i powiedział " Witaj w domu". Był cały blady . Mocno schódł, wyglądał jak jakiś upiór. Poszłam do pokoju. Gdy weszłam zobaczyłam, że na moim łóżku leży misiek. Na jego szyi był naszyjnik. Zdjęłam go i rzuciłam na szafkę nocną. Wtuliłam się w misia i zaczęłam płakać. Weszłam na twittera i na profil Harrego . Brak nowych tweetów od tygodnia. Nie skasował naszych wspólnych zdjęć. Patrzyłam na nie wtulałam się w miśka i płakałam. Zamknęłam laptopa nogą i położyłam się płacząc. Patrzyłam w oczy przytulance i widziałam Hazze. Dopadła mnie schizofremia. Leżałam tyłem do drzwi. Usłyszałam jak ktoś je otwiera.
-Widzę, że za mną tęsknisz .. - usłyszałam zachrypnięty głos zielonookiego.
- Skąd ten pomysł ? - Powiedziałam ironicznie odwracając się.
- Przytulasz miśka. Nie pamiętasz co ci powiedziałem kiedy ci go dałem.
- Wspomnienia z tobą są nic nie warte. Czemu ja ci zaufałam ?
- Bo mnie kochałaś ja ciebie też kochałem i nadal kocham. Widzę, że ty też nadal coś do mnie czujesz. - próbował się uśmiechać.
- Po tym co zrobiłeś czuje do ciebie tylko nienawiść. Wyjdź już .
- Ale Gin ja byłm pijany i to ona mnie pocałowała.
- Ale ty odwzajemniałeś jej pocałunki. Podobało ci się. Czułam się jak bezużyteczny przedmiot. Nie chcę cię znać. Wyjdź z tąd.
- Nigdzie nie wyjdę dopuki mi.nie wybaczysz. - Krzykną po czym mnie objął. Nie wiem dlaczego, ale wtuliłam się w niego. Poczułem te ciepło i ten zapach. Chciałam mu wybaczyć, ale nie potrafiłam. Chciałam mu zaufać ale nie umiałam. Chciałam dać mu drugą szansę ale to było nierealne...
---------------------------------------------------------
I jak ?! :)
G.

3 komentarze:

  1. Booooskie!
    Ej jest możliwość,żeby Gin była z NIall'em??

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam o tym , ale nie mogę ci powiedzieć .. Śledź opowiadania to się do wiesz. Mogę ci obiecać , że to nie koniec . ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie :D czekam na dalszą część

    OdpowiedzUsuń