* oczami Harrego *
Byłem załamanym tym co zobaczyłem w gazecie, ale się nie zdziwiłem. Ale musiało to się kiedyś ujawnić, ale w takim momencie ?? Kurwa ! Masakra.
Wróciłem do Gin, która leżała na kanapie pod kocem. Gdy mnie zobaczyła podniosła się i zapytała
-Wszystko oki ?
-Jasne . A wiesz chciałabyś pojechać z nami do NY ? Bo jedziemy w trase ?
-Tak !! O boziu pojade do USA !!- podszedłem do niej i usiadłem n kanapie. Pocałowałem na znak, że ją kocham, a ona owinęła swoje ręce dookoła mojej szyi. Gdy jest blisko przy mnie czuję jakby wszystkie problemy odeszły.
*tydzień później*
*oczami Ginger *
Jej jade do USA awww ;3 . No ja się powiesze z radości !! Hah żartowałam, ale najważniejsze, że lecę z Hazzzzzzzulką.
Pojechaliśmy na lotnisko. Nasz prywatny samolot już tam był. Wsiedliśmy z walizkami. Lecielśmy tylko na tydziń. W samolosie graliśmy w fifę. Wszystkich ograłam. Dostałam wygrane całusy od Harrego i zaczęliśmy odpoczywać. Lecieliśmy około 5 godzin. Gdy wysiedliśmy. Zaciągnęłam się powietrzem i powiedziałam
-Czuję frytki z Mc'a ...
-Gdzie gdzie ??? - Rzucił się na mnie wiecznie głodny Niall. Zaczęliśmy się śmiać, a chłopak był smutny.. Chyba naprawdę mi uwierzył.. Podeszliśmy trochę do tourbusa. Harry oprowadził mnie po nim i najbardziej spodobała mi się "toursypialnia" była ciasna ale przytulna. I był telewizor !!!!! Ahh tak czerwono i romantycznie.
Mieliśmy 2 godziny jazdy. Zachciało mi się pić. Bez trudu odnalazłam " tourkuchnię". Otworzyłam lodówkę wyjęłam pepsi® i oparłam się o blat . Zamknęłam na chwilkę oczy i rozkoszowałam się smakiem. Poczułam ręce na moich biodrach. Chłopak wziął mnie i usadowił na zimnym blacie. Wszedł pomiędzy moje nogi i całował mnie w szyje. Potem przeszedł na usta.
* oczami Harrego *
Całowała namiętnie. Czułem smak pepsi w jej ustach. Nagle do pomieszczenia wszedł Zayn.
- Witajcie zakochańce. - Popatrzył na mnie groźnym wzrokiem.
-Louis mi pokazał. - Uśmiechnął się do Gin, zabrał jej napój i wyszedł.
- Co Louis mu pokazał ?! - zapytała zdenerwowana .
-Nic kochanie to nie jest takie ważne.
-Ale ja chcę wiedzić proszę powiedz mi !- upierała się dziewczyna. Nie wedziałem co mam powiedzić. Wymyśliłem coś na poczekaniu..
- Moje nagie zdjęcie . - Zarumieniłem się.
- Oh mogę zobaczyć ? - Zapytała podjarana Gin .
- Ty na to poczekasz tak jak ja czekam na ciebie. - Powiedziałem spokojnie i ucałowałem ją raz jeszcze. Poszliśmy do chłopaków. Robili twitcama. Weszliśmy powiedzieliśmy "hej" , a ja na znak, że dziewczyna jest moja pocałowałem Gin. Chłopcy zaczęli się z nas śmiać, jedynie Zayn zrobił " Poker fejs ". Nie może pogodzić się z tym, że jestem z jego siostrą a ona jest ze mną szczęśliwa.
Poszliśmy do "toursypialni". Uchyliłem drzwi żeby Zayn nie był podejżliwy i położyliśmy się na "tourłóżku" . Położyłem się bokiem i nachyliłem nad Ginger. Objęła mój kark swoimi dłońmi. Patrzyłem się w jej niebiańskie oczy i przechodziły mnie ciarki.
-Nawet nie wiesz jak cię kocham. Pocałowałem ją, a odwzajemniał każdy mój całus. Przewruciła się i usiadła na mnie okrakiem. Złapałem ją za pośladki.
* oczami Gin *
Z nim czułam się jak jeden z dwóch wolnych ptaków umieszczonych na piersiach Harrego. Całował mnie bez opamiętania.
-Kocham cię . - powiedziałam po czym pocałowałan go w szyję. Położyłam się na zielonookim łobuzię i zasnęłam czując jego ręce na moich pośladkach.
-Gin wstawaj jesteśmy na miejscu .- szepną mi do ucha, ale ja nie chciałam nic robić tylko czuć jego ciepło i zapach.
Pomógł mi wstać i wyszliśmyz tourbusa. Staliśmy przed wielkim Hotelem .
-5 gwiazdek - szepną mi do ucha chłopak. Uśmiechnęłam się do Harrego i ruszyliśmy całą 6 do recepcji. Dano nam kartę do apartamentu. W hotelu było 5 pokoji więc nie pozwoliłam nikomu spać na kanapie i byłam z Harrym. Przyjechał obiad do pokoju i zjedliśmy razem. I usiedliśmy obżarci na kanapie i oglądaliśmy "Transformers " .
-Kochanie pójdziemy dziś do klubu ?- popatrzyłam na Zayna, który pomachał przecząco głową.
- Jasne że pójdziemy . - pocałowałam Hazze , a reakcja mojego braciszka była bezcenna.
Do klubu mieliśmy iść na 20:00. Była 18:30 więc zaczęłam się przygotowywać. Wzięłam orzeźwiający prysznic. Poprawiłam oczy tuszem i eyelinarem. Włożyłam czarną sukienkę. Rękawy były w koronkę jak i dekoly. Wszystko pozostałe zakrywała czerń, ale tylko do przed kolana. Czarne szpilki i złoty naszyjnik pasujący do moich kasztanowych włosów. Użyłam moich ulubionych perfum Calvina Kleina eternity.
*oczami Harrego*
Szybki prysznic i spryskałem ciało Calvinem Kleinem. Gin uwielbia jego zapachy. Nałożyłem czrną koszulę i czarny garnitur plus spodnie i białe Conversy przed kostkę.
Zapukałem do pokoju Zayna bo tam ubierała się Gin. Otworzyła mi najpiękniejsza dziewczyna na świecie.
- WoW ! - Tylko tyle z siebie wydusiłem.
- Nie przesadzaj też ładnie wyglądasz. - powiedział mój skarb.
- Dzięki, ale nie przesadzam. - Wziąłem ją za rękę i ruszyliśmy do drzwi. Wzrokiem zatrzymał mnie brat Gin . Spojrzał na mnie od góry do dołu . Uśmiechnął się i
- Bawcie się dobrze.
-Dzięki.
Wysliśmy z hotelu i zabrałem ślicznotkę do najleprzego klubu w mieście. Podjechaliśmy pod klub moim samochodem. Wpuścili nas od razu bo jestem Pan Styles ! Usiedliśmy przy stoliku i zamówiliśmy drinki. Gin wypiła wszystki za jednym razem i ruszyliśmy tańczyć do Ushera " Without you " objąłem ją w pasie, a ona założyła swoje ręce na moje ramiona. Położyła głowę na piersi, a ja śpiewałem jej do ucha... I am lost i am vein i will never be the same without you...
Po skończonej piosence tańczyliśmy do " Torn " . Również szeptałem słowa piosenki do jej ucha. Podniosła głowę. Miała łzy w oczach.
- Gin dlaczego płaczesz ?
- Bo cię kocham . - Pocałowałem ją. Była szczęśliwa, że ma mnie przy boku. Tańczyliśmy tak do 2:00 w nocy. Każdą piosenkę słyszała w moim wykonaniu. Kołysają się w rytm muzyki.
- Pójdziemy już ? -zapytała
- Jasne.
Wolno doszliśmy do samochodu. Gin usiadła na miejscu pasażera a ja tuż obok niej. Jechałem całkiem szybko.
- Harry zatrzymaj się. - Zrobiłem co kazała. Wychyliła głowę za drzwi i zwymiotowała.
- Gin wszystko oki ? Wypiłaś tylko jednego drinka. - przyłożyłem rękę do jej czoła - o kurde masz gorączkę.
Przyśpieszyłem samochód. Po 5 minuta byliśmy już w Hotelu. Poszliśmy do sypialni. Przebraliśmy się w piżamy. Gin wymiotowała w łazience. Poszłem zaparzyć jej mięte. Zaniosłem jej do naszej łazienki ( była u nas w pokoju ). Wziąłem kołdrę i poduszki z łóżka. Poduszki oparłem owannę blisko sedesu. Dziewczyna popijała herbatę i wymiotowała. Widziałem jak cierpi . Nakryłem ją i przytuliłem. Zasnęła w moich ramionach. Pozwoliłem się też przespać. Co jakiś czas budziła się żeby opróżnić żołądek, a ja wstawałem z nią aby czuła moje wsparcie.
*10:00 z rana *
*oczami Ginger *
Po nieprzespanej nocy czułam się okropnie. Bolał mnie brzuch i głowa. Obudziłam się oparta o wanne. Przy mnie leżał już zbudzony Harry trzymający mnie za rękę .
- Cześć jak się czujesz ?
- Koszmarnie. - Wziął mnie na ręce położył w łóżku i nakrył. Kazał mi leżeć i poszedł do kuchni.
Harry przyszedł po 30 minutach. W rękach trzymał tacę z rosołem, kanapkami ( dla siebie bo ja bym się zżygała), dwa kubki cherbaty i jeden z kisielem na brzuch i lekarstwa, termometr i.................test ciążowy.
-----------------------------------------------------------
Hej mam nadzieję że ta część sie spodoba. Proszę o komentarze ;)) Zależy mi .
G.
dajesz dalej!!!
OdpowiedzUsuń