"Chciałabym na wstępie podziękować dla osób, które komentują. Dają mi motywacje do dalszego pisania inaczej bym zaczęła i nie skończyła bloga. Dzienkuje za wsparcie !" -
autorka G.
* oczami Harrego*
Wesele było świetne dopuki nie zauważyłem Gin i Niall. Schodzili ze schodów miziając się. Od razu wiedziałem co robili. Czułem ból. Teraz dopiero teraz doznałem uczucia jakie miała Gin kiedy całowałem się z Tay. To wszystko przez Swift. Poszedłwm się przewietrzyć. Usiadłem na bujanej huśdawce i łzy spływały mi po policzkach. Powoli spadały na spodnie, a niektóre na czarną ziemię. Poczułem czyjeś ręce na moich policzkach . Podniosłem wzrok. Przedemną stała złotowłosa. Ta którą kiedyś kochałem.
- Hej Hazz co się stało ?
- Nic poza tym, że moja była jest z moim przyjacielem i się przespała z nim na ślubie jego brata.
- Po pierwsze to moja sprawa z kim, kiedy i gdzie sypiam, a po drugie to Harry nie trzeba było mnie zdradzać z tą suką. Widzę, że jej nie kochasz. Udajesz przedemną. Ale Harry ja kocham ciebie, ale jako przyjaciela, brata... Nie wiem może w tej miłości jest coś więcej. Byłam twoją dziewczyną kochałam cię najmocniej na świecie, ale ty ty całowałeś się z nią. Mnie to zabolało. Może i nadal coś do ciebie czuje, ale zakochałam się też w Niallu.
- Więc wiedz, że ja cie kocham. Darzę cię tym szczególnym uczuciem. I pamiętaj, że zawsze będę na ciebie czekać. Twoje życie i twój wybór, ale ja cie kocham. Pamiętaj ! - Wstałem z huśdawki i pocałowałem ją w policzek na znak mojej miłości. Zostawiłem ją na zimnie, a sam wróciłem do sali weselnej. Usiadłem przy stole oparłem głowę o ręce i myślałem..
*oczami Ginger *
Powiedział mi, że mnie kocha. Ja ja nie mogę się pozbierać. Stałam na zimnie i patrzyłam w ziemię. Łzy leciały, leciały strumieniami. Czułam się jak w jakimś jebanym romansie. Nagle poczułam od tyłu ciepło. Niall objął mnie w pasie i położył swoją głowę na moim ramieniu. Pocałował mnie w policzek i poczuł moje słone łzy.
- Ej kochanie co się dzieje.
- Właśnie doznałam, że kocham dwie osoby. Albo wybiore jedna z nich, albo kogos skrzywdzę, albo popełnie samobójstwo.
- Nawet tak nie myśl !!!
- Niall ja kocham dwie osoby na raz to jest pojebane ja ja nie wiem co.mam robić.
- A chodzi o Harrego i o mnie. Kocham cię i chcę z tobą być.
- Kochanie wiesz, że też cię kocham. Nie wiem co mam robić. Może to błachostka, ale ja czuje ból ba myśl że stracę któregoś z was !
Niall pocałował mnie i weszliśmy do środka. Dochodziła 5:00. Siedzieliśmy . Harry szpnął mi do ucha, że chce zatańczyć. Nie odmówiłam. Objął mnie talii, a ja położyłam swoje ręce na jego ramionach. Ruszaliśmy się w rytm muzyki. Hazz trzymał mnie przy sobie tak mocno jak nigdy dotąd.
- Ja czy Niall ? - szepną.
- Jeśli mnie kochasz nie każ mi wybierać.
- Nie mam wyjścia chcę abyś była moja.
Odszedłam od niego. Usiadłam przy stole. Wybiła 6:00 . Postanowiliśmy się zabrać do domu. Gdy przyjechaliśmy poszłam do pokoju. Zrzuciłam z siebie wszystko co miałam na sobie i się położyłam. Po chwili poczułam jak ktoś włazi pod kołdrę. Poczułam Calvina. Obróciłam się. Moje oczy się nie myliły..
---------------------------------------------------------
Miłego czytania i komentowania ! ;)
G.
sobota, 6 kwietnia 2013
Część 12
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
pisz dalej plis ;)
OdpowiedzUsuń