*oczami Harrego *
Wtulała się we mnie. Czułem jej zapach.
- To mi wybaczysz ? - zapytałem niepewnie.
- Jako chłopak nie. Jako przyjaciel tak. - uśmiechneła się i dała całusa w policzek. Do ręki włożyła naszyjnik.
- Gin, ale to jest prezent.
- Prezent od byłego chłopaka, teraz jest przyjacielem i chcę, żeby tak zostało.- Odpowiedziała spokojnie i przytuliła mnie. Wyszedłem z pokoju. Pobiegłem do swojej sypialni. Byłem rozstrzęsiony. Nie wiedziałem co mam robić. Chcę wrócić do Gin,a ja po jej oczach widzę, że ona chce być ze mną ale to ukrywa.
*oczami Ginger*
Wyszedł z pokoju, a ja poczułam pustkę. Wtuliłam się w pluszaka i zaczęłam płakać. Po 10minutach ktoś otworzył drzwi. Obruciłam się. Był to Horanek.
- Hej nie przeszkadzam?
- Nie, wejdź. - Wszedł z tacą pełną kanapek i dwoma herbatami.
- Oh dzienki.
- Nie ma za co . Smacznego. - Uśmiechnął się do mnie i zaczęliśmy jeść. Było zabawnie. Opowiadał mi kawały i buzia mu się nie zamykała. Śmiałam się, aż bolał mnie brzuch.
- Gin mam do ciebie pytanie..
- Tak ?
- Bo zawsze chodziłaś taka skryta. Potem gdy byłaś z Harrym zmieniłaś się. Co się stało, że zawsze byłaś taka przygnębiona ? - łzy zaczęły mi lecieć po policzkach.
- Oj przepraszam nie chciałem. Możesz mi nie mówić. - Powiedział blondyn przytulając mnie.
- Nie przepraszaj mnie to nie twoja wina. Bo miesiąc przed tym jak się tu wprowadziłam to mój......mój ojciec mnie ...zgwałcił.
- Japierdole.- Wydusił z siebie Niall.
-Nie płacz. Zapomnij o tym. Musisz być silna. Ja w ciebie wierzę.
-Dzięki za twoje wsparcie. - Pocałowałam go w policzka.
- A bo wiesz ten pocałunek w szpitalu..to.....jakby ci to powiedzieć... Podobało mi się. - Uśmiechnął się.
- Ale chyba dla ciebie nic to nie znaczyło bo zrobiłaś to żeby Harry był zazdrosny.
- Tak to prawda, ale muszę przyznać, że też mi się podobało. - Zaczeliśmy się śmiać. Niall trochę spoważniał i zapytał.
- Może to powtórzymy ? - zerknął na mnie uwodzicielskim wzrokiem.
- Może..kiedyś powtórzymy. - spojrzałam w dół. On podniósł moją twarz swoją dłonioł. Spojrzeliśmy sobie w oczy.
- Masz piękne oczy.. - Rozmarzył się, a ja poczułam rumieńce na moich policzkach.
- Wiesz w sobotę mój brat Greg ma ślub. Może chciałabyś pójść ze mną jako para ?
- Chętnie, ale nie wiem czy to dobry pomysł. Paparazzi....
- Ej ja cię obronię.
- Dzięki. - Pocałował mnie w policzek.
Siedzieliśmy i gadaliśmy, minął nam cały dzień. Była już 19:50. Pozbieraliśmy naczynia i zeszliśmy na dół. Odłożyliśmy wszystko na blat w kuchni i dołączyliśmy do chłopaków. Siedzieli na kanapie i wybierali film. Naszło ich na horror " The Ring 2 ". Usiadłam między Harrym, a Niallem. Wzięłam kocyk i nakryłam się. Na początku był masakra. Potem w sumie też. Ciągle piszczałam i chowałam się pod koc.
- Wesz bo ja tu siedze możesz się przytulić. - Wtuliłam się w tors Nialla, który był wpatrzony w film jak w obrazek. Przytulił mnie jedną ręką, a drugą zajadał popcorn. Gdy Hazz zobaczył co robię bez słowa poszedł do swojego pokoju. Było mi trochę przykro, ale Niall mnie pocieszał.
* tydziń później *
Czas na ślub Grega. Przez cały tydzień gadałam z Niallem. Utrzymaywałam też dobry kontakt z Harrym . Już była 16:00 na 18:00 był ślub w kościele, ale my musieliśmy być wcześbiej ze względu na Nialla, który był drużbą. Poszłam do łazienki wziąść orzeźwiający prysznic. Nałożyłam uwodzicielski makijaż i poszłam się ubrać. Założyłam czarną króciutką sukienkę bez ramiączek. Przez biust przechodził srebrny pas z cekinów, a z niego odstawał jak zasłona materiał w kolorze czarnym. Moje buty byłe srebrne. Włosy miałam wyprostowane, a grzywkę zażuconą na bok. Na szyi miałam długi naszyjnik z kudką. Do ręki wzięłam srebrną wycekinowaną torebkę bez paska. I byłam już gotowa. A zapomniałabym jeszcze założyłam czarną marynareczkę.
Do pokoju wparował Niall w seksownym smokingu.
- OmG . Wyglądasz bosko !
- Dzięki ty też niczemu sobie. - Zaśmiał się. Gdy zeszłam z Niallem w korytarzu czekali już chłopcy w garniturach, a przy nich dziewczyny. Patrzyli się na mnie jak na jakąś Top Model. Nagle zza ramienie wychyliła się Taylor. " O kurwa " pomyślałam sobie, ale się uśmiechnęłam. Niall wziął mnie pod rękę i byliśmy już gotowi do wyjścia.
- Masz obrączki ?
- Mam w kieszeni. Dzięki. - Założył na siebie marynarkę bo robiło się zimno i poszliśmy.
W kościele było nudno. Harry co raz zerkał na mój biust. Stał obok mnie i z tą swoją dziwką. Zbrał ją żebym była zazdrosna, ale ja się uśmiechałam. Sala w której się bawiliśmy była wielka i na parterze. Było wyjście do ogodu w wktórym można było posiedzieć i zapalić.. Wszyscy siedzieliśmy przy jednym stole. Ja oczywiście obok Nialla i Harrego. Kedy nadeszła wolna piosenka Niall zaprosił mnie do tańca. Objął mnie w pasie, a ja swoje ręce położyłam na jego szyi. Obok nas szybko pojawił sie Harry z Taylor, ale nie zwracałam uwagi. Szeptaliśmy sobie z Niallem i się śmialiśmy. Chłopak co jakiś czas dawał całusa w czoło. Postanowiliśmy wyjść do ogrodu się przewietrzyc. Gadaliśmy trochę.
- Wracajmy. Jest tu fajnie, ale zimno. - Niall zdjął marunarkę. Nażucił na moje ramiona, przyciągnął do siebie i całował. Zrobiło mi się gorąco. Objęłam go w szyi, a marynarka spadła gdzieś na ziemię. Całował i całował, a ja czułam się tak dobrze i bezpiecznie. Nie mogłam określić tego słowami bo Niall nie odrywał swoich ust od moich. Nagle oderwał się ode mnie chociarz tego nie chciałam.
- Zawsze chciałem to zrobić. - Patrzył mi w oczy. Zaczerwieniłam się, ale nie obchodziło mnie to. Niall zaprowadził mnie na górę. Nie wiedziałam co tam jest. Otworzył drzwi. Było tam łóżko. Niall zdjął garnirur i buty. Ja zdjęłam szpilki. Ściągnęłam rajstopy. Niall wziął mnie na ręce, wszedł na łóżko i posadził mnie na sobie. Rozpinałam mu koszulę. On zajął się moją sukienką, która bo chwili leżała na ziemi. Jak jego koszula. Byliśmy w samej bieliźnie. Taczaliśmy się na łóżku całując się namiętnie. Blondyn dobrał się do mojego stanika bez ramiączek, a potem majtkami. Ja za to zabrałam się za jego bokserki. Wszystko potem leżało na ziemi . Niall położył mnie na plecach. Założył prezerwatywę, rozszeżył mi nogi i wszedł. Pchał najmocniej jak potrafił. Krzyczałam z przyjemności i bólu. Niall ciężko oddychał ja w sumie też. Robiliśmy to kilka razy. Podobało mi się. Nieprzestawał całować. Kochał jak tylko mógł. Bez alkocholu. Wybiła godzina 4:00. Ubraliśmy się i zeszliśmy na dół. Byliśmy szczęśliwi. Całowaliśmy się i nieukrywaliśmy naszej miłości. Tylko męczyła mnie jedna myśl....Harry...
-----------------------------------------------------------
I jak ? I jak ? :)
G.
sobota, 6 kwietnia 2013
Część 11
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
bosz super, dajesz dalej pliiiissss
OdpowiedzUsuńMusze się uczyć, ale komentarze mnie motywują. :( jestem n siebie zła musze się do nauki wziąć, ale chce już 12 napisać ^^
OdpowiedzUsuńPiszesz cudownie!!! Dalej :D
OdpowiedzUsuńBoże boże boże boże boże! Boooooooooskie!
OdpowiedzUsuń